Na stół pączki, na stół chrusty, jak zapusty, to zapusty!
Takim ludowym porzekadłem przywołaliśmy tłusty czwartek i zaraz rozgościły się na stołach pączki, te tradycyjne upieczone według starej receptury i donaty oraz inne smakołyki. Jeśli wierzyć tradycji, tego dnia koniecznie trzeba zjeść choć jednego pączka na szczęście, aby się nam wiodło, a najlepiej jeśli będzie on wyjątkowy, z niespodzianką np. migdałem czy orzechem ukrytym w środku konfitury… Bez ograniczeń delektowaliśmy się pysznościami, nuciliśmy biesiadne piosenki, oglądaliśmy filmy prezentujące zapustowe tradycje, jeszcze gdzieniegdzie kultywowane i opowiadaliśmy o zwyczajach karnawałowych w Polsce i Mołdawii.
Poznaliśmy też dużo ciekawostek dotyczących pączkowej tradycji i wspólnie zastanawialiśmy się, ile tych smakołyków średnio zjadają Polacy właśnie tego dnia, spieraliśmy się odpowiadając na pytanie jak długo trzeba tańczyć, żeby spalić kalorie po zjedzeniu jednego pączka. Najmłodsi musieli rozwiązać zagadki, a zwycięzcy otrzymali pamiątkowe książeczki, ufundowane przez redakcję czasopisma ,,Jutrzenka”.